Co należy zdziałać po kolizji?

Pomoc drogowa Toruń

Ostatnio zakupiłam wóz, jednakże jak to na ogół jest w istocie kobiety nie spoczywają słuszne wybory w materii samochodowej. I tak oto stałam się radosną właścicielką bezkolizyjnego Bayerische Motoren Werke serii pierwszej odcień niebieski. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia w obwieszczeniu na oto moto. Prawidłowo przemyślałabym wspomniany nabytek trzydzieści razy, lecz opis wyglądał w porządku, pierwszy właściciel, dostrzeżony w naszym kraju, olej napędowy, silnik 1.8, większego nie chcę, palenie na poziomie 7l / 100km. Ogół fajnie. Pamiętałam wyrażenia mojego taty, by nigdy nie nabywać czegoś bez niego, jeżeli chodzi o samochody. Jaka byłam głupia, iż nie usłuchałam jego rady. Wlazłam w tramwaj z Krakowa aż do Poznania w sprawie obejrzenia takiego pojazdu.

pomoc drogowa

Wyszło na to, że w świetle dziennym prezentuje się jeszcze piękniej. W środku ładny, jak na przykład spod igły. Powoli się nie rozmyślałam, nawet nie pertraktowałam zapłaty w tym zakupowym wariactwie tylko zdecydowałam natychmiast, iż biorę. Migiem odpisaliśmy umowę zakup – sprzedaż, uiściłam opłatę gotówką i ruszyłam w trasę powrotną już prowadząc. Olaboga! Co to była za historia. Przez początkowe sto km wszystko w porządku. Niemniej jednak tuż przed Toruniem auto poczęło wydawać z siebie niepokojące dźwięki. Wjechałam na pobocze i oznajmiłam, że sprawdzę co się wydarzyło. Próbowałam raz jeszcze odpalić i nico. Drugi raz i zero. I w takim razie tuż przy własnej łepetynie rozpaliła się żaróweczka oznaczająca innowacyjną intencjonalność. Facio sprzedał mi trefne bmw. Smartfon w rękę, pomoc drogowa Częstochowa zawiadomiona. Trzydzieści min. od tego czasu byli po mnie. Sądziłam, że to będzie holowanie Częstochowa , tymczasem jednak laweta Częstochowa weszła w sprawę.

Przybyliśmy na parking pod własnym domem, podziękowałam bardzo panom, zapłaciłam i zdenerwowana wlazłam do chałupy. Zadzwoniłam po ojca i chłopaka. Na nieszczęście zamiast poszczycić się udanym nabytkiem musiałam zreferować wszystko o tym co się wydarzyło po drodze. Bmw stało u mechanika. Wyszło na jaw iż w żadnym razie nie jest bezkolizyjne, dodatkowo było stuknięte co najmniej 2 razy i ma spore uszkodzenia. Reperacja kosztowała 3 tysiące PLN.